Account: (login)

More Channels


Are you the publisher? Claim this channel

Search in 126,053,205 RSS articles:

Channel Description:

Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia...

Page 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | newer | newest

Latest Articles in this Channel:

  • 11/21/11--10:09: Nie wódź nas na pokuszenie... (chan 2025277)
  • Ale jak tu zachować silną wolę, gdy w Coffe Heaven co raz są jakieś nowe, przepyszne ciastka? Nie wiem z czego oni je robią, ale są grzechu warte.

    IMG_0092.JPG
    ----------------------------------------
    BTW. Byliśmy w sobotę w naszej ulubionej włoskiej restauracji. O dziwo wielkość porcji wróciła do normy. Niestety ubyło szparagów w makaronie, na które ostatnio cały czas mam ogromną ochotę...

  • 11/22/11--12:28: You've Got Mail (chan 2025277)
  • Dźwięk przychodzącej wiadomości potrafi wprawić w miły nastrój (szczególnie, że naszych wiadomości ostatnio było jakby mniej). Jestem uzależniona. Nie potrafiłabym już chyba żyć bez telefonu i internetu (dlatego mam dwa w jednym).

    ------------------------
    (Stop, nie chciałabym żyć bez ludzi, z którymi często piszę. Wiadomości w końcu można dostawać od wszystkich).

  • 11/23/11--00:41: Zastanawiam się czy nie zgłosić się do (chan 2025277)
  • Zastanawiam się czy nie zgłosić się do programu naukowego, który kończy się darmowym, dwutygodniowym pobytem w Holandii. (Choć najpierw wypadało by poprawić mój angielski. Przez braku Londynu w moim życiu spadłam z C1 na B2, a motywacji do nauki w Polsce jak zawsze brak).

  • 11/23/11--00:51: Odkładam na: (chan 2025277)
  • Marzy mi się od dłuższego czasu. Jest identyczny jak mój wisiorek, z którym prawie nigdy się nie rozstaję. Póki co mam inne wydatki, ale może uda mi się go kupić gdy zacznie się maraton jesienno- zimowy (imieniny, święta, urodziny). Bo nie od dziś wiadomo, że mam fioła na punkcie biżuterii (szkoda, że sztucznej nie mogę nosić), bielizny, torebek i butów.

    IMG_0075.jpg
    (Opuchnięta dłoń gratis.)

  • 11/23/11--11:58: Koniec świata (chan 2025277)
  • Nie wiedziałam, że dożyję takiego momentu, ale nagranie płyty na laptopie mnie przerasto. Nie mam zielonego pojęcia, z której strony by tu jeszcze spróbować... W ogóle to po ponad dwóch latach po raz pierwszy chciałam skorzystać z nagrywarki, a tu taki zonk! :p

  • 11/24/11--16:14: Pijacki wywód (chan 2025277)
  • Powiadam, że jestem pijana. Mocno pijana. Tak pijana, że gdy taksówkarz wiózł mnie do domu modliłam się o mniejsze zakręty. Wlałam w siebie ponad poł litra wódki i parę piw. Impreza była taka sobie, za to dowiedziałam się, że ponad połowa poprzedniego roku mnie nienawidziła. Bo źle być mądrym w tych czasach. Źle jest chcieć coś zmienić i działać. Źle jest mieć czas na naukę, zabawę, pracę i hobby - inni ludzie zawsze będą mieć Ci to za złe. Zawsze będzie jakieś "ale".

    Mam iphona - źle, mam komputer z górnej półki - źle, mam wiedzę - źle. Niektórym się nawet nie podobają moje włosy i ponoć krążą już o nich całe legendy (w sensie, że są sztuczne, doczepiane, ogólnie nie moje). I mimo, że staram się to zlewać, to jednak uderza w słaby punkt, boli. Wiem, że nie da się wszystkim dogodzić, ale nie boli mnie nic bardziej niż obłuda. Czyt. ktoś podchodzi, pyta co słychać, robi maślane oczy, a 5 minut później obrabia Ci tyłek... Jejku, nawet nie wiecie jak cieszę się, że mam zaufaną grupę ludzi, którzy potrafią wprost powiedzieć co i jak ich boli...

    P.S. A teraz musze trochę wytrzeźwieć, bo gdy zamykam oczy widzę wirujące gwiazdki i esy floresy...

  • 11/25/11--07:37: To co się dzisiaj ze mną dzieję, (chan 2025277)
  • To co się dzisiaj ze mną dzieję, to jakiś horror. Grypa żołądkowa przy tym to pikuś. Wyglądam jak widmo, czuję się jeszcze gorzej. W skali od 1 do 10 - schodzę powoli do 9, może 8... Przez 12 godzin schudłam chyba ze dwa kilogramy. Dochodzi 17 więc pora zmusić się do zjedzenia jakiegoś ryżu na "śniadanie", albo przynajmniej pamiętać o piciu wody.

    Albo nie, wracam do łóżka.

  • 11/27/11--03:39: Po dwóch miesiącach: (chan 2025277)
  • Tak sobie studiuję powoli moją politykę. Śledzę gospodarkę, zmiany i chęci zmian. Przeraża mnie fakt, jak rynek pracy zamyka się na osoby młode. To już nawet nie tylko pracodawcy, ale i sam rząd. Przez podniesienie wieku emerytalnego rozumiem, że mają również zamysł wprowadzenia całej ścieżki kariery? Bo jakoś nie wyobrażam sobie by 67letnie kobiety pracowały np. na taśmie produkcyjnej...

    ZUSu nawet nie skomentuje. Ostatnio ojciec był na komisji, niby orzekli o niezdolności do pracy, a jednak przyszło pismo, iż trzeba zakwestionować decyzję. No tak, w końcu po rozległym udarze można symulować, nie? Przeraża mnie fakt, że gdyby sam nie miał odłożonych pieniędzy, to przyszłoby mu żyć w nędzy. Skierowanie na rehabilitacje dostał po pół roku (terminów i tak nie było), sam koszt leków to ok 400 zł/mc, rehabilitacja (prywatna i po wielkiej znajomości) to drugie tyle, nie wspominając już o podstawowych rachunkach i wyżywieniu. I pomyśleć, że przez wiele lat płacił podatki (i to całkiem spore). Teraz rozumiem dlaczego kiedyś postanowił grać na własną rękę... A ja dalej się łudzę. Łudzę się, że może jeszcze będzie kiedyś dobrze.

  • 11/27/11--04:19: Jej nigdy nie odmówię... ;-) (chan 2025277)
  • Takie małe zboczenie mające swój początek gdzieś w dzieciństwie. Gdy zacznę, to nie spocznę póki wszystkie bąbelki nie będą "puste". W sumie to mogłabym tak siedzieć całymi godzinami i strzelać ... ;)

    IMG_1002.JPG

  • 11/30/11--04:05: Lekcja wychowawcza (chan 2025277)
  • ZDJCIE~1.JPG

  • 12/01/11--11:16: Lista życzeń... (chan 2025277)
  • Drogi Mikołaju,

    wybacz, że nazwałam Cię ostatnio starym pedofilem z zaburzeniami łaknienia! Moja lista życzeń urosła już tak bardzo, iż potrzebuję Twojego wsparcia. Spraw by pod moją mikro choinką znalazły się m.in.:

    - szalik Bluberry (o płaszcz nawet nie śmiem prosić!)
    - nowy zapach od Masakiego
    - nowy organizer z Kubusiem Puchatkiem (z obecnego jestem mocno zadowolona)
    - kilka nowych książek (obiecuję więcej czytać)
    - beżowa torba z Wittchena

    Jeżeli jednak nie mogłbyś spełnić żadnego z powyższych, spraw przynajmniej bym nie dostała:

    - ogromu słodyczy
    - kolejnych zestawów kosmetyków, których i tak nie zużyję
    - nietrafionych prezentów od reszty rodziny, która przerzuca kukułcze jaja od wielu lat po różnych ludziach

    Podpisano: Grzeczna (przez pewien czas) Katie

    -----------------------------------------------
    (P.S. Powyższy tekst proszę czytać z lekkim przymrużeniem oka ;))

  • 12/02/11--14:12: Oby tak dalej! (chan 2025277)
  • Ten tydzień jest wspanialy. Zaczął się wręcz IDEALNIE i z takim początkiem wszystko musiało się udać... Jakby to powiedzieć? Dawno nie dostałam takiego zastrzyku energii i endorfin!

    Skompletowałam notatki, napisałam pracę. Jako, że na alkohol w dalszym ciągu nie mogę patrzęć, wieczór spędzam przy książce i zielonej herbacie.

  • 12/02/11--14:38: Uliczny kombajn (chan 2025277)
  • Dziś mignęłam w kadrze Ulicznego Kombajnu (tego z jutuba). Mam nadzieję, że wytną to (w końcu nie mają mej zgody), bo inaczej już nigdy nie pozbędę się imagu Katie wiecznie przylepionej do telefonu. Ale muszę powiedzieć, że pan prowadzący jest całkiem sympatyczny i nawet przystojny! :>


  • 12/03/11--12:43: Coraz bliżej święta (chan 2025277)
  • Na Krakowskim Przedmieściu w sumie jeszcze nie byłam, ale za to choinka sprzed centarlnego też nie jest znów taka brzydka. Nie czuję za to klimatu budek sprzed PKiN - trochę mi tam nie pasują.

    ZDJCIE~1.JPG
    Uzupełniłam poziom kalorii przy ciachu i kawie, więc korzystając z wolej chaty nadrobię esejowe zaległości i dokończę odkurzanie.

  • 12/03/11--12:47: Bum, bum (chan 2025277)
  • Podczas półgodzinnego odcinka między Dworcem Centralnym, a Sadybą widziałam:

    - dwa wypadki samochodwe (całkiem poważne z relacją na żywo)
    - jedną rozbijającą się butelkę (w zwolnionym tempie)
    - buma - sztuk jeden, który śmierdział za dziesięciu
    - nagminne olewanie czerwonego światła przed kierowcę Ikarusa

    To chyba trochę za dużo jak na jedną przejażdżkę i całkiem zaawansowaną migrenę (która na szczęście już mija).

  • 12/04/11--14:02: PMS to zło. Dobranoc. (chan 2025277)
  • PMS to zło. Dobranoc.

  • 12/06/11--03:03: Na tak i na nie (chan 2025277)
  • Gmail wprowadził dwuetapowy proces logowania się do poczty. Muszę powiedzieć, że po obejrzeniu filmu instruktażowego i upewnieniu się, że nie za każdym razem trzeba pobierać kod z telefonu, doszłam do wniosku, że LUBIĘ TO - nawet bardzo!

    NIE LUBIĘ za to mojej wodoodpornej kredki do oczu, która rozmazuje się bez większego problemu (np przy łzawiących oczach), ale za to później za nic nie chcę się zmyć wodą.

  • 12/06/11--03:11: Tryb rozkazujący (chan 2025277)
  • Oglądam zdjęcia z ostatniej imprezy i pomijając to, że wyglądam jak chomik, to jak zwykle trafiło się zdjęcie z palcem. Impreza bez takiego zdjęcia, jest imprezą straconą ... Chyba mam to we krwi po mamie... :p

    IMG_3191.JPG

  • 12/08/11--13:43: Fuck (chan 2025277)
  • Nie wyrabiam się trochę na zakrętach. Cały czas w głowie kotłuje mi się jedno - Panie, spraw by mi się chciało, tak jak mi się nie chce ...

  • 12/09/11--13:00: Tak czy nie? (chan 2025277)
  • Waham się. Kupić, nie kupić? Cena bardzo przyjemna (ok 100 zł). Chodzi mi o buty na jeden sezon. Coś, czym mogłabym czasami zastąpić Emu (bo ostatnio byłam zmuszona w nich załatwić restauracje i było trochę głupio).

    buty.jpg

Page 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | newer | newest