Articles on this Page
- 11/21/11--10:09:_Nie wódź nas na...
- 11/22/11--12:28:_You've Got Mail
- 11/23/11--00:41:_Zastanawiam się czy nie...
- 11/23/11--00:51:_Odkładam na:
- 11/23/11--11:58:_Koniec świata
- 11/24/11--16:14:_Pijacki wywód
- 11/25/11--07:37:_To co się dzisiaj ze...
- 11/27/11--03:39:_Po dwóch miesiącach:
- 11/27/11--04:19:_Jej nigdy nie...
- 11/30/11--04:05:_Lekcja wychowawcza
- 12/01/11--11:16:_Lista życzeń...
- 12/02/11--14:12:_Oby tak dalej!
- 12/02/11--14:38:_Uliczny kombajn
- 12/03/11--12:43:_Coraz bliżej święta
- 12/03/11--12:47:_Bum, bum
- 12/04/11--14:02:_PMS to zło. Dobranoc.
- 12/06/11--03:03:_Na tak i na nie
- 12/06/11--03:11:_Tryb rozkazujący
- 12/08/11--13:43:_Fuck
- 12/09/11--13:00:_Tak czy nie?
More Channels
- Feb 23: ☆小樱の温馨乐园☆
- Feb 23: Last 25 matches for UnKnownOMG
- Feb 23: Adventure Balloons News
- Feb 23: proposition 1a | Keyword Feed
- Feb 23: Interior Design Society of...
- Feb 22: ladies day out | Keyword Feed
- Dec 9: inpiration | Keyword Feed
- Dec 14: ladiesrepresent | Keyword Feed
- Jan 4: i do radio revangela chester |...
- Feb 22: httpwww.attractionformula.com |...
- Dec 24: incm | Keyword Feed
- Dec 28: innovative approaches to...
- Feb 11: itsm academy | Keyword Feed
- Nov 26: lab rat manifesto | Keyword Feed
- Dec 9: if prince of peace comes ahamdi...
- Jan 13: channeling wisdom | Keyword Feed
- Nov 26: chakalitsilk | Keyword Feed
- Feb 3: chantel | Keyword Feed
- Feb 12: cheap jordan shoes | Keyword Feed
- Dec 20: hp pavilion tx1000 laptop...
- Feb 22: hutchinsonisland | Keyword Feed
- Feb 17: id hit it | Keyword Feed
- Jan 5: impressive results | Keyword Feed
- Jan 17: im success radio | Keyword Feed
- Dec 14: information and reso | Keyword Feed
- Feb 7: innocense justice center |...
- Feb 23: inspiron 4000 series battery |...
- Nov 26: investors group | Keyword Feed
- Nov 26: l0l | Keyword Feed
- Dec 9: labor day | Keyword Feed
- Nov 26: celos | Keyword Feed
- Nov 26: celestial events | Keyword Feed
- Feb 16: celtic fc | Keyword Feed
- Jan 29: celeb broadcasts | Keyword Feed
- Dec 14: ceo tookie | Keyword Feed
- Nov 26: chad kent | Keyword Feed
- Jan 29: change leader | Keyword Feed
- Feb 21: channeling empathic | Keyword Feed
- Feb 4: charlie boy | Keyword Feed
- Dec 9: chaunce hayden | Keyword Feed
- Feb 23: how to recruit in mlm | Keyword...
- Dec 24: hp pavilion dv5000 battery |...
- Feb 10: hubzone | Keyword Feed
- Nov 26: hustleeventsdjs | Keyword Feed
- Jan 10: iab | Keyword Feed
- Nov 26: ichora | Keyword Feed
- Feb 22: ilene dillon | Keyword Feed
- Jan 28: im living in shame | Keyword Feed
- Feb 23: improper prescribing | Keyword Feed
- Dec 20: im sorry | Keyword Feed
|
|
Are you the publisher? Claim this channel |
|
Channel Description:
Latest Articles in this Channel:
- 11/21/11--10:09: Nie wódź nas na pokuszenie... (chan 2025277)
- 11/22/11--12:28: You've Got Mail (chan 2025277)
- 11/23/11--00:41: Zastanawiam się czy nie zgłosić się do (chan 2025277)
- 11/23/11--00:51: Odkładam na: (chan 2025277)
- 11/23/11--11:58: Koniec świata (chan 2025277)
- 11/24/11--16:14: Pijacki wywód (chan 2025277)
- 11/25/11--07:37: To co się dzisiaj ze mną dzieję, (chan 2025277)
- 11/27/11--03:39: Po dwóch miesiącach: (chan 2025277)
- 11/27/11--04:19: Jej nigdy nie odmówię... ;-) (chan 2025277)
- 11/30/11--04:05: Lekcja wychowawcza (chan 2025277)
- 12/01/11--11:16: Lista życzeń... (chan 2025277)
- 12/02/11--14:12: Oby tak dalej! (chan 2025277)
- 12/02/11--14:38: Uliczny kombajn (chan 2025277)
- 12/03/11--12:43: Coraz bliżej święta (chan 2025277)
- 12/04/11--14:02: PMS to zło. Dobranoc. (chan 2025277)
- 12/06/11--03:03: Na tak i na nie (chan 2025277)
- 12/06/11--03:11: Tryb rozkazujący (chan 2025277)
- 12/09/11--13:00: Tak czy nie? (chan 2025277)
Ale jak tu zachować silną wolę, gdy w Coffe Heaven co raz są jakieś nowe, przepyszne ciastka? Nie wiem z czego oni je robią, ale są grzechu warte.
BTW. Byliśmy w sobotę w naszej ulubionej włoskiej restauracji. O dziwo wielkość porcji wróciła do normy. Niestety ubyło szparagów w makaronie, na które ostatnio cały czas mam ogromną ochotę...
Dźwięk przychodzącej wiadomości potrafi wprawić w miły nastrój (szczególnie, że naszych wiadomości ostatnio było jakby mniej). Jestem uzależniona. Nie potrafiłabym już chyba żyć bez telefonu i internetu (dlatego mam dwa w jednym).
------------------------
(Stop, nie chciałabym żyć bez ludzi, z którymi często piszę. Wiadomości w końcu można dostawać od wszystkich).
Zastanawiam się czy nie zgłosić się do programu naukowego, który kończy się darmowym, dwutygodniowym pobytem w Holandii. (Choć najpierw wypadało by poprawić mój angielski. Przez braku Londynu w moim życiu spadłam z C1 na B2, a motywacji do nauki w Polsce jak zawsze brak).
Marzy mi się od dłuższego czasu. Jest identyczny jak mój wisiorek, z którym prawie nigdy się nie rozstaję. Póki co mam inne wydatki, ale może uda mi się go kupić gdy zacznie się maraton jesienno- zimowy (imieniny, święta, urodziny). Bo nie od dziś wiadomo, że mam fioła na punkcie biżuterii (szkoda, że sztucznej nie mogę nosić), bielizny, torebek i butów.
Nie wiedziałam, że dożyję takiego momentu, ale nagranie płyty na laptopie mnie przerasto. Nie mam zielonego pojęcia, z której strony by tu jeszcze spróbować... W ogóle to po ponad dwóch latach po raz pierwszy chciałam skorzystać z nagrywarki, a tu taki zonk!
Powiadam, że jestem pijana. Mocno pijana. Tak pijana, że gdy taksówkarz wiózł mnie do domu modliłam się o mniejsze zakręty. Wlałam w siebie ponad poł litra wódki i parę piw. Impreza była taka sobie, za to dowiedziałam się, że ponad połowa poprzedniego roku mnie nienawidziła. Bo źle być mądrym w tych czasach. Źle jest chcieć coś zmienić i działać. Źle jest mieć czas na naukę, zabawę, pracę i hobby - inni ludzie zawsze będą mieć Ci to za złe. Zawsze będzie jakieś "ale".
Mam iphona - źle, mam komputer z górnej półki - źle, mam wiedzę - źle. Niektórym się nawet nie podobają moje włosy i ponoć krążą już o nich całe legendy (w sensie, że są sztuczne, doczepiane, ogólnie nie moje). I mimo, że staram się to zlewać, to jednak uderza w słaby punkt, boli. Wiem, że nie da się wszystkim dogodzić, ale nie boli mnie nic bardziej niż obłuda. Czyt. ktoś podchodzi, pyta co słychać, robi maślane oczy, a 5 minut później obrabia Ci tyłek... Jejku, nawet nie wiecie jak cieszę się, że mam zaufaną grupę ludzi, którzy potrafią wprost powiedzieć co i jak ich boli...
P.S. A teraz musze trochę wytrzeźwieć, bo gdy zamykam oczy widzę wirujące gwiazdki i esy floresy...
To co się dzisiaj ze mną dzieję, to jakiś horror. Grypa żołądkowa przy tym to pikuś. Wyglądam jak widmo, czuję się jeszcze gorzej. W skali od 1 do 10 - schodzę powoli do 9, może 8... Przez 12 godzin schudłam chyba ze dwa kilogramy. Dochodzi 17 więc pora zmusić się do zjedzenia jakiegoś ryżu na "śniadanie", albo przynajmniej pamiętać o piciu wody.
Albo nie, wracam do łóżka.
Tak sobie studiuję powoli moją politykę. Śledzę gospodarkę, zmiany i chęci zmian. Przeraża mnie fakt, jak rynek pracy zamyka się na osoby młode. To już nawet nie tylko pracodawcy, ale i sam rząd. Przez podniesienie wieku emerytalnego rozumiem, że mają również zamysł wprowadzenia całej ścieżki kariery? Bo jakoś nie wyobrażam sobie by 67letnie kobiety pracowały np. na taśmie produkcyjnej...
ZUSu nawet nie skomentuje. Ostatnio ojciec był na komisji, niby orzekli o niezdolności do pracy, a jednak przyszło pismo, iż trzeba zakwestionować decyzję. No tak, w końcu po rozległym udarze można symulować, nie? Przeraża mnie fakt, że gdyby sam nie miał odłożonych pieniędzy, to przyszłoby mu żyć w nędzy. Skierowanie na rehabilitacje dostał po pół roku (terminów i tak nie było), sam koszt leków to ok 400 zł/mc, rehabilitacja (prywatna i po wielkiej znajomości) to drugie tyle, nie wspominając już o podstawowych rachunkach i wyżywieniu. I pomyśleć, że przez wiele lat płacił podatki (i to całkiem spore). Teraz rozumiem dlaczego kiedyś postanowił grać na własną rękę... A ja dalej się łudzę. Łudzę się, że może jeszcze będzie kiedyś dobrze.
Drogi Mikołaju,
wybacz, że nazwałam Cię ostatnio starym pedofilem z zaburzeniami łaknienia! Moja lista życzeń urosła już tak bardzo, iż potrzebuję Twojego wsparcia. Spraw by pod moją mikro choinką znalazły się m.in.:
- szalik Bluberry (o płaszcz nawet nie śmiem prosić!)
- nowy zapach od Masakiego
- nowy organizer z Kubusiem Puchatkiem (z obecnego jestem mocno zadowolona)
- kilka nowych książek (obiecuję więcej czytać)
- beżowa torba z Wittchena
Jeżeli jednak nie mogłbyś spełnić żadnego z powyższych, spraw przynajmniej bym nie dostała:
- ogromu słodyczy
- kolejnych zestawów kosmetyków, których i tak nie zużyję
- nietrafionych prezentów od reszty rodziny, która przerzuca kukułcze jaja od wielu lat po różnych ludziach
Podpisano: Grzeczna (przez pewien czas) Katie
-----------------------------------------------
(P.S. Powyższy tekst proszę czytać z lekkim przymrużeniem oka
)
Ten tydzień jest wspanialy. Zaczął się wręcz IDEALNIE i z takim początkiem wszystko musiało się udać... Jakby to powiedzieć? Dawno nie dostałam takiego zastrzyku energii i endorfin!
Skompletowałam notatki, napisałam pracę. Jako, że na alkohol w dalszym ciągu nie mogę patrzęć, wieczór spędzam przy książce i zielonej herbacie.
Dziś mignęłam w kadrze Ulicznego Kombajnu (tego z jutuba). Mam nadzieję, że wytną to (w końcu nie mają mej zgody), bo inaczej już nigdy nie pozbędę się imagu Katie wiecznie przylepionej do telefonu. Ale muszę powiedzieć, że pan prowadzący jest całkiem sympatyczny i nawet przystojny! :>
Na Krakowskim Przedmieściu w sumie jeszcze nie byłam, ale za to choinka sprzed centarlnego też nie jest znów taka brzydka. Nie czuję za to klimatu budek sprzed PKiN - trochę mi tam nie pasują.
Podczas półgodzinnego odcinka między Dworcem Centralnym, a Sadybą widziałam:
- dwa wypadki samochodwe (całkiem poważne z relacją na żywo)
- jedną rozbijającą się butelkę (w zwolnionym tempie)
- buma - sztuk jeden, który śmierdział za dziesięciu
- nagminne olewanie czerwonego światła przed kierowcę Ikarusa
To chyba trochę za dużo jak na jedną przejażdżkę i całkiem zaawansowaną migrenę (która na szczęście już mija).
PMS to zło. Dobranoc.
Gmail wprowadził dwuetapowy proces logowania się do poczty. Muszę powiedzieć, że po obejrzeniu filmu instruktażowego i upewnieniu się, że nie za każdym razem trzeba pobierać kod z telefonu, doszłam do wniosku, że LUBIĘ TO - nawet bardzo!
NIE LUBIĘ za to mojej wodoodpornej kredki do oczu, która rozmazuje się bez większego problemu (np przy łzawiących oczach), ale za to później za nic nie chcę się zmyć wodą.
Nie wyrabiam się trochę na zakrętach. Cały czas w głowie kotłuje mi się jedno - Panie, spraw by mi się chciało, tak jak mi się nie chce ...

